Przedstawiciele rebeliantów jemeńskich Huti oświadczyli The Loadstar, że więcej nie będą atakować statków handlowych w Morzu Czerwonym, które nie płyną do portów izraelskich.
Mimo tych oświadczeń, niema żadnych oznak szybkiego przewrócenia przewozów handlowych na ten krótki szlak wodny do Europy. Istnieje bowiem wysokie ryzyko, że Huti mogą w każdej chwili zmienić swoje zdanie i skierować nieoczekiwany atak na statki, wtenczas gdy zmiana rozkładu linii morskich to długie postępowanie, które może trwać miesiące. Armatorzy muszą również zadbać o bezpieczeństwo załóg wynajętych statków.
Na dodatek, wiele nadawców towarów chcą uniknąć ryzyka, wybierając niezawodny i przewidywalny łańcuch dostaw.
Mimo wszystko eksperci uważają, że w razie trwałego przewrócenia bezpieczeństwa do Morza Czerwonego świat stanie świadkiem szybkiej zmiany orientacji tras i wzrostu problemu nadwyżki możliwości transportowych.
Źródło: theloadstar.com