Według danych Alphaliner, w zeszłym miesiącu między Dalekim Wschodem a Europą kursowało 528 kontenerowców. Ich łączna pojemność wyniosła 7,83 mln TEU. 4,8 mln TEU przypadało na linię Daleki Wschód – Europa Północna, co stanowi wzrost o 3,9% w porównaniu z rokiem poprzednim, a 3 mln TEU – na linię Daleki Wschód – Morze Śródziemne, co oznacza wzrost o 10% w stosunku do listopada 2024 roku.
W zeszłym miesiącu MSC oraz ośmiu największych przewoźników w trzech sojuszach (Gemini, Ocean i Premier) kontrolowali 93,9% zdolności przewozowej na tej trasie, podczas gdy udział pozostałych graczy wyniósł 6,1% rynku. Zgodnie z danymi Alphaliner, ci niewielcy, niezależni przewoźnicy koncentrują się głównie na przewozach na Daleki Wschód, do Rosji lub Turcji.
Konflikt między Rosją a Ukrainą stał się jednym z czynników zmieniających przepływy ładunków między Azją a Europą Północną, ponieważ globalni przewoźnicy morscy opuścili Sankt Petersburg, a ich miejsce zajęli operatorzy regionalni.
Dynamiczny rozwój wykazała nieuczestnicząca w sojuszach chińska firma Cosco, która zwiększyła swoją zdolność przewozową o 14,5%. Chociaż chiński przewoźnik zajmuje czwarte miejsce na świecie, w obszarze przewozów między Dalekim Wschodem a Europą plasuje się na trzeciej pozycji.
Źródło: theloadstar.com