W ramach nowego sojuszu Gemini Cooperation firmy żeglugowe Maersk i Hapag-Lloyd planują unikać Morza Czerwonego ze względów bezpieczeństwa. Powodem tej decyzji są obawy dotyczące bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym, gdzie od 2023 roku statki są atakowane przez wspieranych przez Iran Huti.
Sojusz Gemini musi puścić około 340 statków w porównaniu z 300 statkami, które wystarczyłyby do obsługi tras przez Morze Czerwone. Dłuższa trasa wymaga również większej pojemności kontenerowej: trasa do Przylądka Dobrej Nadziei wymaga około 3,7 mln TEU, a trasa przez Morze Czerwone – 3,4 mln TEU.
Obydwa przedsiębiorstwa żeglugowe ogłosiły, że wznowią ruch po Morzu Czerwonym, gdy tylko znów będzie to bezpieczne.
Źródło: trans.info